A może do Lwowa?

Skoro można zahaczyć o Litwę i Wilno będąc na Podlasiu, to przy okazji obecności na Ziemi Lubelskiej lub jeszcze lepiej na Podkarpaciu, nie mamy daleko do Lwowa. To drugie obok Wilna polskie miasto, które nie znajduje się obecnie w naszych granicach.

Dziś lwowskie zabudowania są jedną z pereł Ukrainy, choć polskość jest tam nieustannie obecna. Wielu naszych wybitnych rodaków urodziło się i wychowało we Lwowie.

Po II wojnie światowej Polacy z tego rejonu byli wysiedlani na Ziemie Odzyskane, z czym wiąże się ogrom rodzinnych wspomnień. Być może mamy w swojej rodzinie kogoś, kto jeszcze może powiedzieć o tym, jak zapamiętał dawny Lwów? Miasto to jest pełne zabytków i wspaniałej architektury.

Niestety wiele obiektów od lat nie doczekało się remontu lub choćby podstawowej konserwacji, dlatego nierzadko niszczeją i stopniowo chylą się ku upadkowi. Często są to obiekty historycznie silnie związane z polskimi dziejami.

Centrum polskości we Lwowie jest cmentarz Orląt – młodych Polaków, którzy walczyli o naszą państwowość.